Z Życia Kierowców, odc. 1: „Nie wezmę cię, bo mam pełno w kołach”.

post image

Eos, pies parkingowy. Mieszka na tym parkingu od 9 lat. Żywią go kierowcy, którzy napisali jego imię sprayem na ziemi. Dedykowane Agnieszce Sobolewskiej. Potrzebowałem dłuższej chwili, by zdecydować, co znajdzie się dzisiaj pod tym tytułem. Nie ma drugiej grupy zawodowej, wobec której miałbym tak mieszane uczucia, jak wobec kierowców zawodowych – i busiarzy, i tirowców.Read more

Sooma, Estonia: ,,Poproszę… Masło.”

post image

A Sooma była przepiękna. Dedykowane Oli Wojtowicz, najczarniejszemu głosowi jaki znam;) Park Sooma znajduje się na dole Estonii i składa się głównie z bagien i torfowisk. Wiem, że te elementy krajobrazu nie cieszą się wielką sympatią, ale w moim sercu trapera, który urodził się za późno by zostać pionierem, zawsze będą zajmować specjalne miejsce. ToRead more

Lwów, Ukraina: Rewolucjonista z przypadku.

post image

…I pamiętajcie, by myć zęby trzy razy dziennie! Fot. Jacek Bis – http://jacek-bis.bieszczadersi.pl Dla Anity NieTamtej. Po raz pierwszy nie do końca wiem, jak zacząć. Było to w czasie, kiedy Majdan rozkręcał się na dobre, w grudniu. Największe wydarzenia miały nastąpić ledwie miesiąc później, ale nie mogłem o tym wiedzieć. Wybrałem się stopem do Lwowa,Read more

Haga, Holandia: ,,Zatrzymałem się, bo wyglądałeś na starszą kobietę”.

post image

Niezupełnie Haga, niestety. Focia z Rembrandtem w Amsterdamie. Dla Kasi Marii Pelak. Ciężko o równie miłe autostopowiczom kraje, jak Belgia i Holandia. Przez lata próbowałem wymyślić jakieś równanie wyjaśniające, dlaczego w danych krajach stop jest lepszy a w innych gorszy, ale nigdy nie wymyśliłem niczego przekonywującego. To był tak naprawdę mój pierwszy samotny, dalekobieżny autostopRead more

Zadar, Chorwacja: Miał być Zadar, a był udar.

post image

Dedykowane Mateuszowi Kluskowi. Nie jedźcie stopem na Chorwację. Nie, serio, oszczędzi wam to dużo trudu. Jeśli jednak nie brzmi to przekonująco, oto historia. Odwiedziłem piękną wyspę Nin niedaleko Zadaru, ale czas był już na powrót. I chociaż było pięknie, wkrótce miałem się przekonać, że i Chorwacji można mieć po dziurki w nosie. Do Zadaru jakośRead more

Budapeszt, Węgry: ,,Biały proszek w specjalnej cenie dla Polaka!”

post image

Katedra Św. Stefana. Ania Mucha – to dla Ciebie;) Gdy patrzę na mapę z zaznaczonymi trasami i myślę, czym mógłbym się podzielić, wzrok spoczywa na Budapeszcie. Spędziłem tam tydzień bez żadnego określonego celu, każdą noc spędzając pod innym dachem, nigdy nie wiedząc do końca, gdzie będę nocować. Jeden wieczór był szczególny, ponieważ zepsuł mi sięRead more

Warzazat, Maroko: Marokański wąsaty Janusz w czapce z daszkiem mówiący po czesku.

post image

Dedykowane Klaudii Olszewskiej. Warzazat… Tak, to miasto ma polską nazwę. Warzazat. Piękną zresztą i jeszcze bardziej egzotyczną, niż Marrakesz. Warzazat. Największe miasto po saharyjskiej stronie gór Atlasu. Największe, co nie znaczy, że duże. Taka większa pipidówa, ale coś jednak ją wyróżnia. Gwarantowane świetne światło i ciekawa architektura sprawiły, że Warzazat pokochali reżyserzy. Nakręcono tam ,,HelikopterRead more

Vaduz, Liechtenstein: Ten kraj można wynająć za 70,000$ dziennie.

post image

Dedykowane Asi Kozieńskiej. To ostatnia część poświęcona Liechtensteinowi – uroczemu państwu, w którym nic się nie dzieje, i nic nigdy się nie zdarzy. Kraju, w którym rządzi książę, który może wszystko – poza odwołaniem referendum w sprawie zmiany księstwa w republikę (tylko, że nikomu się tego nie chce robić). Gdzie ja byłem… A tak, Vaduz.Read more