Narbonne, Francja: „Wszystkie dzieci, nawet złe, pogrążone są we śnie…”

post image

Źródło: http://fleurs.foliflora.com Miód z rozmarynu z Narbonne był bardzo popularny wśród starożytnych Rzymian. To troszkę smutne, ale taki fakt to czasem jedyna ciekawsza rzecz, którą jestem w stanie wyłuszczyć na temat danego miasta. Oczywiście, oprócz tego jest też historia dłuższa niż moje paragony za Nutellę (a potrafią być naprawdę długie). Pełniejsza zakrętów niż wieś Przędzel, przezRead more

Savona, Włochy: Rozczochrany i niewyspany stwór drapiący się po tyłku.

post image

Sebciu na włoskich dróżkach. Jakiś Włoch podpowiedział, bym napisał, że jestem Polakiem. Dopiero dziś widzę, jak głupio to wygląda. Savona to miasto, o którym w Polsce mało kto słyszał, a które przeżyło więcej historii, niż cała Polska razem wzięta. Dość powiedzieć, że po kolei było własnością Kartagińczyków, Rzymian, Lombardów, Ostrogotów, Bizancjum, Karolingów, jakimś cudem wybroniłoRead more

Rabenstein, Austria: Trup w przedziale.

post image

Obrazek kompletnie niepowiązany, ale nie mam żadnego zdjęcia z pociągu. Lajf. Kartka wyrwana z pamiętnika. (…) Musiałem czekać na niego [pociąg] kolejną godzinę, bo ten właściwy wesoło odjechał gdy wbiegałem na peron, gwiżdżąc “tuuu tuuu” które wydawało się w tłumaczeniu znaczyć “pocałuj nas w koniec pleców, Sebastianie”. Po godzinie podjechał kolejny pociąg. Był dziwny. GdybyRead more

Faro, Portugalia: Historia przypadkowego wędrowca.

post image

Podmokłe widoczki z wieży kościelnej w Faro. Było to w Faro. Jak co noc, gdy wszystkie dzieci poszły spać, psy utuliły się w budach, a ostatni krab zszedł do morza – również i ja począłem wracać do namiotu ukrytego na cyplu. Po drodze spotkałem jednak innego wagabundę, który rozstawiał swój płachciany domek na trawie. Szkot,Read more

Rudnik nad Sanem, Polska: Mój pierwszy autostop. Bez auta. I bez stopowania.

post image

Wikliniowe anioły jako świąteczna dekoracja rynku. Źródło: www.leliwa.pl Rudnik to moje miasto. Względnie miasteczko, bo jest nieduże. Dla mnie jednak jest osią świata, z której zawsze wyruszam, i do której wracam. Kraków również jest w porządku, bardzo go lubię – ale czasem mam go dość. Rudnik powstał już ponad 400 lat temu i słynie zRead more

Casablanca, Maroko: Najpiękniejsza nazwa dla wysypiska na świecie.

post image

Przyszedł moment, kiedy musiałem łapać kogoś do Marakeszu w mieście, którego jedynie nazwa jest ładna – Casablance. W przewodnikach można przeczytać: „Najbardziej magiczna nazwa…”. Faktycznie, to najpiękniejsze imię śmietniska na świecie. Nazwa ta rozpowszechniła się po filmie z Humphreyem Bogartem, który zdobył wielką popularność. Tak wielką, że nawet mieszkańcy zaczęli wołać na miasto „Casa”, mimo,Read more

Faro, Portugalia: Nagie pośladki jako latarnia grzechu.

post image

W jakiś sposób trafiłem do Faro, chociaż nie miałem na to najmniejszej ochoty. Tak samo, jak nie miałem ochoty zostawać tam aż trzy dni. Spytacie, co mnie zatrzymało? Dwie Niemki, które zgarnęły mnie z drogi, miały już dwa dni później jechać do Lizbony. Ostatecznie zostały trzy dni, a ja doszedłem do wniosku, że po doświadczeniachRead more