Andorra La Vella, Andora: Budżet na zbrojenie kraju: 4 dolary, 90 centów.

post image

Budynek parlamentu Andory. Jedyny, przy którym chciało mi się zrobić zdjęcie. Czas zadać sobie pytanie: czym właściwie jest Andora? Nie jestem pewien, czy nawet mieszkańcy Andory wiedzą o jej istnieniu. Spotkałem się z opinią, że to mikropaństwo utworzone zostało wyłącznie na potrzeby przemytu. Błąd. Państwowość Andory jest równie stara jak Polski. Pierwsze stanowienia miały miejsceRead more

Ventimiglia, Włochy: Zęby wybite na zewnątrz petardą.

post image

Było to lata temu, kiedy po raz pierwszy wybrałem się samotnie w naprawdę długą trasę. Ventimiglia, ostatnie miasto przy granicy włosko-francuskiej. Tutaj też zostawiłem kawałeczek serca dwa lata wcześniej. Na dworcu pełno policji. Spokojnie, Sebastian, jesteś niewinny, przejdź jak gdyby nigdy nic… Muszę przyznać, że słowo “oszczędzałem” byłoby w podróży z 2 lat wcześniej naprawdęRead more

Budapeszt – Antyprzewodnik, część 3

post image

Ostatnia część Antyprzewodnika po Budapeszcie – przewodnika, w którym wieprze znajdują się obok pereł, ale łączy je wszystkie jedno – większość turystów tam nie bywa. 1. Apteka pod Złotym Orłem 1/5 Apteka znajduje się na Wzgórzu Zamkowym i jest małym muzeum farmacji. Nie ma tam właściwie nic ciekawego, nawet pracownia alchemika nie wzbudziła mojej ciekawości.Read more

Budapeszt – Antyprzewodnik, część 2.

post image

Kolejna część Antyprzewodnika po Budapeszcie – zwanego tak, a nie inaczej, ponieważ opisane tu są: a) miejsca mniej turystyczne b) miejsca, do których zapuszczać się nie należy Mimo, że z gracją Dwukwiata ze Świata Dysku czasem patrzę na świat nie tylko przez różowe okulary, ale również słucham go różowymi uszami i postrzegam różowym mózgiem –Read more

Budapeszt – Antyprzewodnik, część 1.

post image

Dedykowane z całym przekonaniem Berenice Badyle, która dzielnie towarzyszyła mi przez cały ostatni tydzień w Budapeszcie, i ani razu nie próbowała mnie skrzywdzić. Tutaj pewnie powinien być wstęp, no to będzie. Budapeszt jako taki znam całkiem nieźle. Przebywałem tam już pięciokrotnie, a ostatni raz był tygodniowym, bardzo intensywnym zwiedzaniem wszystkiego, co zwiedzić się dało. DlaczegoRead more

Faro, Portugalia: Prawdziwi podróżnicy śmierdzą!

post image

Kaplica czaszek w Faro, pamiątka zarazy, która zdziesiątkowała miasto. Poprzednie dwa dzikie noclegi były co prawda dobrze ukryte, ale niezbyt wygodne. Spanie na kamieniach i gałęziach w warunkach GUŁagowo-wagabundzkich nie regenerowało moich sił tak, jak myślałem, że przymusowy pobyt w Faro to sprawi. Poszedłem więc va banque i rozłożyłem namiot na zielonej, płaskiej trawce obokRead more

Schaffhausen, Szwajcaria: Największy wodospad Europy.

post image

 Tego samego dnia dotarłem jeszcze do Rheinfall… Największy wodospad Europy. Znajduje się wciąż w Szwajcarii, pod granicą niemiecką, i skradł już niejedno serce. Ostatni kierowca – starszy pan – podpowiedział mi, że wejście jest płatne… Chyba, że przejdziesz tyłem zamku na drugą stronę. I faktycznie, ta prosta rada uratowała moją kieszeń przed szwajcarskimi cenami. PojechałemRead more

Granada, Hiszpania: Przenikanie nieba i ziemi.

post image

Alhambra, pałac kalifa, który miał się stać się rajem na ziemi… Jest jednocześnie jedną z największych atrakcji turystycznych Hiszpanii, i to czuć aż do bólu. Cena za bilet była wysoka. Mimo kilku kas, kolejki były długie. A do najważniejszego budynku, w którym znajdował się Dziedziniec Lwów – Patio de los Leones – trzeba było stawićRead more