M’hamid, Maroko: Tornado na pustyni.

post image

Dotarłem wtedy do M’hamid, koniec drogi, koniec asfaltu, koniec świata. Dalej tylko kamienie, a za nimi piach. Czterdzieści pięć stopni. Wyszedłem po raz pierwszy. W wiosce wskazałem kierunek i spytałem dziecka: – Desert? – Oui. Pierwsze wrażenie mało romantyczne. Wstępna część to kamienie, kości i śmieci, wszystkiego mniej więcej po równo. Masa śmieci która nieRead more

Genua, Włochy: Koncert świetlików.

post image

Tego dnia dotarłem do Genui i jeśli wiedziałem wtedy jedną rzecz na świecie, to to, że nie stać mnie na hostel w tym mieście. Ach, więc to pierwsza noc, kiedy mój namiot w końcu się przyda! Co za radość, co za mir! Czyżby? W środku Genui znajduje się wzgórze. Już na zawsze pozostanie dla mnieRead more

Praga, Czechy: Najdziwniejsze Muzeum Świata (oraz picie moczu słonia).

post image

Zwykłem zaczynać historie ciekawostkami, więc i ta nie będzie wyjątkiem. Każdy, kto tylko zawitał w Pradze, odwiedził most Karola. Król położył pierwszy kamień pod niego o godzinie 5:31 9 lipca 1357. To ważne, bo miał hopla na punkcie astrologii i numerków. Jak rozpisać to dokładnie, to dostaniemy coś takiego: 1-3-5-7-9-7-5-3-1. Wygląda fajnie i bardzo nieparzyście,Read more

Praga, Czechy: Co się kryje w Magicznej Jaskini?

post image

Dedykowane Oli Bobrek. Praga, z racji bliskości Krakowa, zawsze była miejscem, do którego chętnie wracam. Jeśli chodzi o ciekawostki dotyczące Pragi, to prędzej zabraknie komarów w Rudniku, niż dziwnych faktów o tym mieście. Pewnego razu w 1989 zajechali tam The Rolling Stones i najwyraźniej zakumplowali się nawet z prezydentem Vaclavem Havlem. Powiedzieli mu też cośRead more

Tagounite, Maroko: Wzrok misia błagał o cios łaski.

post image

Źródło: http://yakooseska.blox.pl Po pierwszych dwóch złapanych samochodach mój limit szczęścia autostopowego w Maroko ewidentnie rozbił się o betonową ścianę rzeczywistości. Cały czas próbowałem, ale po dwóch godzinach uśmiechania się do kierowców – udając, że strasznie mnie to raduje – w czterdziestokilkostopniowych upałach, nawet Terminatorowi zagotowałby się olej. A ja nie jestem Terminatorem. Musiałem szukać alternatyw.Read more

Tangier, Maroko: Najniezwyklejszy Pensjonat Pana Amara.

post image

Uruchomcie wyobraźnię, bo będziecie potrzebowali jej dużo. W Tangierze nie trzeba niczego szukać. Potrzebujesz wymienić pieniądze? Usiądź, zaraz ktoś podejdzie. Nie masz miejsca do spania? Miły Ahmed zna świetny, tani pensjonacik i sam cię znajdzie. Jesteś głodny? „Mój kuzyn ma świetną, tanią restaurację za rogiem”. Chcesz odlecieć? „Need hash? Need hash? Good price, just 5Read more

Marrakesz, Maroko: Owoc miłości motorynki i Komara Sporta.

post image

Wieża Kutubijja w Marrakeszu ma u góry kule (i coś pokroju szubienicy). Miedziane, ale mieszkańcy lubią mówić, że ze złota. I że nie są niczym umocowane, tylko idealnie wyważone, i dlatego nie spadają. Po mojemu, to gdyby to była prawda, to powinni je sciągnąć jak najszybciej i spieniężyć na przytułki dla bezdomnych, których hordy śpiąRead more

Marrakesz, Maroko: Totalny Gangsta i jego totalna mama.

post image

Czekając na dworcu na swojego gospodarza na następne dwie noce, spotkałem innego couchsurfera, który był nie tylko przyjazny, ale i zadeklarował, że w razie potrzeby mogę spać u niego. Zatrzymałem jego numer, tak na wszelki wypadek. Tak też nadeszła trzecia noc. Noc Ramadanu, więc noc pełna życia. Nasz młody couchsurfer zaoferował nocleg i miałem zamiarRead more

Andora La Vella, Andora: Anioły latają nad górami.

post image

I want to go to Andorra, Andorra, Andorra, I want to go to Andorra, it’s a place that I adore, They spent four dollars and ninety cent, On armaments and their defense, Did you ever hear of such confidence? Andorra, hip hurrah! In the mountains of the Pyrenees There’s an independent state, Its population fiveRead more