Rabat, Maroko: ,,Chcę usłyszeć głos Allaha!” cz. 1

post image

Wierzyć znaczy cierpieć. To jak kochać kogoś, kto stoi w ciemności i nigdy nie odpowiada, nieważne jak głośno krzyczysz. ,,Siódma Pieczęć” Wędrowałem, wnikałem, węszyłem. Kasby – stare miasta Północnej Afryki – są jak labirynt. Z powietrza kasba wygląda jak tętniące życiem mrowisko; jak schody, których stopnie – tarasy – schodzą prosto do morza. Pomiędzy nimiRead more

Szafszawan, Maroko: Drogi Allahu, piszę do Ciebie list…

post image

Drogi Allahu, piszę do Ciebie list, bo chciałbym wiedzieć, co myślisz o sytuacji, która mnie spotkała. Mam nadzieję, że moja epistoła zastała Cię w dobrym zdrowiu i problemy z sercem, które dokuczały Ci niegdyś, znikły całkowicie. U mnie wszystko dobrze, gotuję właśnie wodę na herbatę. Piszę, pragnąc poskarżyć się na Twoich wyznawców z miasta Szafszawan.Read more

Genua, Włochy: Glenn, mój ulubiony psychopatyczny złodziej, cz. 5 i ostatnia

post image

– Monako! Zawsze chciałem jechać do Monako! – Zapewniał Glenn w taki sposób, w jaki pies mógłby mówić ,,Spacer? Spacer! Chcę na spacer!”. Miał w sobie właśnie coś psiego, co sprawia, że zachwycał się tak samo wszystkim, co widział. Żył w stanie permanentnego zachwytu światem. – A właściwie dlaczego akurat do Monako? – Nie wiem.Read more

Genua, Włochy: Glenn, mój ulubiony psychopatyczny złodziej, cz. 4

post image

Oczekując na pociąg jadący docelowo do Nicei, a jadący przez Menton – gdzie miałem nocleg u couchsurfera Francisa – kręciłem się po stacji w Ventimiglia i zwiedzałem pobliskie lodziarnie i sklepy. Liczba czarnoskórych panów i pań, którzy nerwowo patrzyli w prawo i lewo jakby coś przeskrobali, zwiększała się wraz z przesuwającymi się wskazówkami dworcowego zegara.Read more