Gori, Armenia: Eriku, kim jesteś? – część 2

post image

Droga tranzytowa w Armenii. Kontynuacja części pierwszej. Tymczasem Erik powiedział, że oprócz ,,biznesów” jedzie też na comiesięczne ćwiczenia wojskowe. Był oficerem! Mówił, że każdy z nich w Armenii jest żołnierzem, że wojna może wybuchnąć w każdym momencie. Marysia siedziała z tyłu, ja z przodu. Nie mogliśmy wymienić nawet spojrzeń, ale napięcie zaczęło powoli narastać wRead more

Gori, Armenia: Kim jesteś, Eriku? – część 1.

post image

Spotkanie Erika wydawało się bardzo szczęśliwym trafem. Mieliśmy nadzieję dotrzeć tego dnia do Gori, gdy zgarnął nas z drogi Erik. Na oko około 50 lat, w dobrym utrzymaniu. Mówił po angielsku! Co prawda trochę po swojemu, a czasem przełączał się na inne języki, ale były to języki mniej więcej nam znane, więc nie było problemu.Read more

Antyprzewodnik: Lwów.

post image

To zabawne. Lwów jest tak blisko, że wydawałoby się, że zaraz za progiem. Wszystko tam znajome (bo jeszcze do niedawna polskie, ale o tym pogadamy innym razem). Podobno wygląda tak samo, jak Kraków (po małym bombardowaniu, ale jednak). Polacy jeżdżą tam masowo (zwłaszcza, gdy nie stać ich na nic innego). Jest bajecznie wręcz tanio –Read more